Nie daj się zwieść supermarketom, bo wiele produktów mięsnych wygląda na świeże i wysokiej jakości, choć w rzeczywistości kryje w sobie znacznie więcej, niż sugeruje to etykieta.
Klienci często kupują mięso, kierując się kolorem, ceną lub opisem na opakowaniu, a nie zawsze mają świadomość, skąd ono pochodzi i w jakiej formie zostało przetworzone.
Wielu producentów sprzedaje mięso pochodzące z zamrażania i ponownego rozmrażania, które dzięki specjalnym zabiegom zachowuje atrakcyjny wygląd, choć traci na wartości odżywczej i smaku.
Zdarza się także, że w produktach mięsnych znajduje się mięso oddzielone mechanicznie, czyli drobno rozdrobniona masa z kości i resztek, która bywa sprzedawana jako „pełnowartościowy” składnik.
Na opakowaniach pojawiają się wtedy określenia sugerujące wysoką jakość, ale dopiero mały druk ujawnia prawdziwy skład produktu.
Konsumenci często nie wiedzą, że część pakowanych wyrobów mięsnych zawiera wodę, stabilizatory, fosforany oraz substancje zagęszczające, które mają zwiększyć wagę i poprawić konsystencję.
Dzięki temu produkt wygląda lepiej na półce, ale w praktyce płacisz więcej za dodaną wodę niż za samo mięso.
Niektóre mięsa są także nastrzykiwane solanką i aromatami, aby były bardziej soczyste, co sprawia, że po usmażeniu kurczą się i tracą swój naturalny kształt.
Supermarkety wykorzystują również techniki pakowania w atmosferze ochronnej, które sprawiają, że mięso zachowuje intensywny, czerwony kolor, mimo że jego świeżość jest już znacznie mniejsza.
Taki wygląd może wprowadzać w błąd i sprawiać wrażenie, że produkt dopiero trafił na półkę, choć w rzeczywistości przeleżał w magazynie znacznie dłużej.