Rozejrzałam się po tłumie. Mój personel starannie wybrał i zapłacił dwa razy więcej niż standard branżowy. Stali bywalcy, którzy przylecieli na otwarcie, kobiety ze schroniska, które teraz sponsorowałam, przekazując im procent z naszych globalnych zysków.
To była moja rodzina. To był stół, który zbudowałem.
Wziąłem świeżego croissanta z tacy. Ciepłego, kruchego, idealnego. Ugryzłem i poczułem smak wolności.
Jeśli to ty trzymasz światło zapalone dla ludzi, którzy zostawiliby cię w ciemności, posłuchaj mnie. Nigdy nie dadzą ci przełącznika. Musisz sam je wyłączyć.
Przez chwilę będzie ciemno. Tak, ale potem w końcu zobaczysz gwiazdy.